Zrobiliśmy sobie wczoraj wycieczkę, z racji wypożyczonego samochodu.
Jakież było nasze "zdziwienie/zaskoczenie", gdy na jednej z ulic zobaczyliśmy 3 kłusujące konie i jednego kuca, który jechał po chodniku. Tak, wiem, to już było kawałek od centrum
Konie oczywiscie nieosiodłane, jak najbardziej wiozące ludzi
Z innych tam takich, kupiliśmy kotom fontannę. Póki co robi furorę wśród Kota Muty, no i genialnie nawilża powietrze
